UCZESTNICTWO W KULTURZE

Autor hasła: Marek Krajewski

Co to jest uczestnictwo w kulturze?
Istnieją dwa tradycyjne sposoby ujmowania uczestnictwa w kulturze. Po pierwsze te, w których proces ten rozumiany jest jako robienie czegoś z zasobami kultury. Najczęściej, jak w przypadku definicji używanych na potrzeby publicznych statystyk kultury, uczestnictwo w kulturze to po prostu korzystanie (konsumpcja) z zasobów kultury, tworzonych przez
różnorodne instytucje kultury, ewentualnie również amatorskie tworzenie tych zasobów1. W innych podejściach uczestnictwo w kulturze to tworzenie, odbiór, interpretacja różnorodnych przekazów, a więc działalność polegająca na manipulowaniu semiotycznymi zasobami kultury2. Kiedy indziej jeszcze i w najszerszym ujęciu, kulturowa partycypacja to „[…] indywidualny udział w zjawiskach kultury – przyswajanie jej treści, używanie jej dóbr, podleganie obowiązującym w niej normom i wzorom, ale także tworzenie nowych jej wartości oraz odtwarzanie i przetwarzanie istniejących”3. Po drugie, są to te ujęcia, w których kultura jest traktowana jako rodzaj płynu, w którym zanurzona jest jednostka, zaś uczestnictwo w niej utożsamia się z byciem człowiekiem, stanowi nieodzowny atrybut ludzkiego sposobu bycia, prawo, którego realizacja decyduje o tym, czy może on w pełni rozwijać swój gatunkowy potencjał4. Charakterystyczne dla tego drugiego ujęcia jest to, iż kultura jest w nim rozumiana w sposób niezwykle szeroki, antropologiczny – jako specyficzny sposób życia człowieka. Kultura to więc nie tylko sztuka, działalność artystyczna czy obyczaje, ale to wszystko co sprawia, iż człowiek żyje inaczej niż pozostałe stworzenia. To nasz wyjątkowy sposób adaptowania się do rzeczywistości, podstawowe narzędzie, które zapewnia nam przewagę nad światem zwierzęcym i przyrodniczym. Proponujemy też ujęcie trzecie, silnie powiązane z drugim z wyżej wymienionych. Zgodnie z nim uczestnictwo w kulturze można rozumieć jako oddziaływanie pewnego elementu (jednostki, grupy, ale też przedmiotu, organizmu żywego, itp.) na sposób powiązania  ze sobą  części konstytuujących  określoną  zbiorowość 5 . Jak można zauważyć, definicja ta opiera się na założeniu, iż w kulturze uczestniczą nie tylko ludzie, ale też przedmioty, organizmy żywe, budynki i pojazdy. Wszystkie one bowiem wpływają na to, jaki charakter mają stosunki i relacje tworzące daną zbiorowość. Doskonale to widać w dwu poniższych przykładach, które pozwolą lepiej zrozumieć proponowaną przez nas koncepcję uczestnictwa w kulturze.

Przykład pierwszy: w trakcie przedstawienia prezentowana jest nie tylko sztuka teatralna, ale powstaje też zbiorowość. Sytuacja ta może zaistnieć, ponieważ uczestniczą w niej aktorzy, obsługa techniczna i publiczność, ale również dzięki temu, że istnieje budynek, w którym mieści się teatr, oświetlenie, przedmioty stanowiące scenografię. Każdy z tych elementów wpływa na to, jak przebiega przedstawienie, wnosi swój wkład w to, by mogło ono się odbyć. Będzie ono przebiegać nieco inaczej również wtedy, gdy w sali będzie zimno, gdy zabraknie prądu, gdy któryś z widzów będzie próbował zakłócić spektakl. To oddziaływanie nazywamy właśnie uczestnictwem – słowo to bowiem oznacza zarówno „brać w czymś udział”, jak i „kształtować to, czego jest się częścią”.

Przykład drugi: osiedlowa społeczność buduje plac zabaw. Efektem wspólnej pracy mieszkańców jest nie tylko miejsce, w którym będą mogły spędzać czas dzieci, ale też więzi społeczne, lepsze poznanie się nawzajem, zwiększająca się świadomość sąsiadów, iż razem mogą więcej. Współdziałanie, które podjęli, było możliwe nie tylko dlatego, że ktoś do
niego zachęcił, ale również dlatego, że znaleziono pieniądze na materiały budowlane, że każdy przyniósł narzędzia, że pracujący dzielili się jedzeniem i piciem, a całą akcję opisały media, wzmacniając entuzjazm społeczników. Budowa placu zabaw przeciągałaby się w czasie albo nie doszłaby w ogóle do skutku, gdyby zabrakło któregoś z tych elementów – każdy
z nich uczestniczył więc w tej specyficznej sytuacji, wpływał na jej przebieg.

Jak łatwo zauważyć, przyjmowane przez nas ujęcie uczestnictwa w kulturze dowartościowuje to, co prozaiczne (nasze codzienne działania, to, co materialne i organiczne, itd.), bo pozwala dostrzec, iż proces ten jest integralnym aspektem każdej zbiorowości, określającym specyfikę jej kultury. Proponowana przez nas koncepcja uczestnictwa w kulturze sygnalizuje również, iż każda część składowa określonej zbiorowości, poprzez swoje działanie (lub jego brak) w sposób intencjonalny lub całkowicie przypadkowy uczestniczy w kulturze, głównie z racji tego, iż jest ona powiązana z innymi elementami konstytuującymi tę zbiorowość różnorodnymi relacjami. Ponieważ każdy element danej zbiorowości uczestniczy w jej kulturze, celem animacji i edukacji kulturowej nie powinno być wspieranie uczestnictwa w kulturze w ogóle, ale raczej takich jego form, które określona zbiorowość uznaje za szczególnie wartościowe.

Dlaczego nie warto wpierać każdego rodzaju uczestnictwa w kulturze?
W galerii sztuki mogą być pokazywane prace propagujące faszyzm, muzyka może zachęcać do przemocy, a książka indoktrynować do totalitarnych ideologii. Uczestnictwem w kulturze w proponowanym tu sensie jest zatem również poniżanie kogoś, kradzież, wandalizm, ksenofobia czy seksizm. Dlatego też naszemu myśleniu o uczestnictwie w kulturze powinna towarzyszyć refleksja nad tym, jaki typ uspołecznienia, jaki model relacji między jednostkami, jakie reguły społecznego współżycia chcemy za pośrednictwem kształtowania tego procesu osiągnąć? Jakie społeczeństwo chcemy budować, wpierając tego rodzaju procesy? To dopiero wskazanie pewnego pożądanego modelu bycia razem powinno być punktem wyjścia dla określenia, jakie formy uczestnictwa w kulturze powinniśmy wspierać. Ustalić ten ideał jest dziś niezwykle trudno, bo funkcjonujemy w świecie poróżnionym, w którym każdy ma prawo do życia po swojemu, w obrębie rozbudowanych sieci różnorodnych zależności sprawiających, iż swoją tożsamość, historię i dziedzictwo musimy uzgadniać z innymi. Dlatego też współczesność to czas, w którym nie powinniśmy się zastanawiać wyłącznie nad tym, co zrobić, by ludzie chodzili do teatru i czytali więcej książek. Istotne jest raczej pytanie, co możemy zrobić, by procesy demokratyzacji zwiększały zakres naszych praw i wolności, nie powodując przy tym przeobrażenia wspólnoty w szereg ekskluzywnych klubów, w których każdy z nas żyje wprawdzie po swojemu, ale wyłącznie wśród podobnych do siebie. Dopiero udzielenie odpowiedzi na to pytanie powinno prowadzić do refleksji nad tym, jakich form uczestnictwa w kulturze potrzebujemy: które z nich powinniśmy wspierać, które z nich są najbardziej pomocne w tym, byśmy mogli być ze sobą razem? Dziś, w obliczu gwałtownych zmian kulturowych i społecznych, musimy poświęcić nieco refleksji na to, by zadecydować, jaką formę uspołecznienia preferujemy, jaki rodzaj międzyludzkich relacji jest dla nas najbardziej odpowiedni, na jakich regułach i zasadach powinien opierać się porządek, w obrębie którego żyjemy?

Jakie formy uczestnictwa w kulturze są nam bliskie?
Budowane przez nas Centrum Praktyk Edukacyjnych stara się wspierać takie formy uczestnictwa w kulturze, które prowadzą do uczynienia każdej jednostki pełnoprawnym członkiem społeczeństwa, które dają jej możliwości a więc prawa do pełnego udziału w życiu społecznym7, w tym przede wszystkim: prawa do bycia innym, do swobodnego wyrażania siebie i konstruowania swojej tożsamości, do komunikowania się z innymi, tworzenia i korzystania z dóbr kultury itd. Uczestnictwo w kulturze jest więc istotne nie dlatego, że dzięki niemu zbliżamy się do jakiegoś elitarnego i dostępnego niewielu ideału „człowieka kulturalnego” (a więc dlatego, że chodzimy do teatru, czytamy książki, posiadamy określone kompetencje kulturowe, jesteśmy dobrze ułożeni i taktowni wobec innych), ale dlatego, że poprzez nie stajemy się podmiotami, pełnoprawnymi członkami określonej wspólnoty

Jakie sposoby rozumienia uczestnictwa w kulturze odrzucamy?
Przede wszystkim te, w których proces ten sprowadzany jest wyłącznie do robienia czegoś z (wąsko rozumianą) kulturą – na przykład do czytania książek, oglądania filmów, chodzenia do teatru. W ujęciu tym uczestnictwo to tyle, co konsumowanie dóbr kultury, które są tu dodatkowo rozumiane dosyć wąsko – jako efekty pracy profesjonalnych artystów. Definicja ta z wielu powodów niezbyt dobrze przystaje do współczesności. Po pierwsze, ogranicza ona zakres kultury do tego, co jest domeną najlepiej wykształconych, uprzywilejowanych kategorii społecznych, a więc do sztuki. Trudno się z tym zgodzić, bo kultura to przecież też gotowanie, uprawa ogródka, przyjmowanie gości, rozmawianie ze znajomymi, szycie, przeklinanie, itd. Po drugie, definicja ta pomija fakt, iż dobra kultury są dziś tworzone przez wszystkich, dla przykładu – korzystając z sieci internetowej kreujemy jej zawartość, zaś używając języka sprawiamy, iż on trwa albo ulega modyfikacjom. Po trzecie, definicja ta sugeruje, iż uczestnictwo w kulturze ma tylko jedną postać – jest nią korzystanie z profesjonalnej kultury artystycznej. Uważamy, iż taki sposób myślenia trudny jest do przyjęcia w demokratycznym społeczeństwie, bo tworzenie tego rodzaju wzorców uczestnictwa w kulturze stanowi formę dominacji, prowadzącą do kulturowego wykorzenienia i deprecjacji odmiennych wpływania na nie, przeobrażania go, a także sprawiają, iż może ona pozostawać w łączności, komunikować się i współdziałać z innymi osobami tworzącymi pewną zbiorowość. Wpieramy więc taką koncepcję uczestnictwa w kulturze, która bliska jest idei kulturowego obywatelstwa 6, sposobów życia i praktykujących je jednostek jako barbarzyńskich, nieokrzesanych, niskich, itd.
Dlatego też, zamiast tej klasycznej definicji uczestnictwa w kulturze, proponujemy takie rozumienie tego procesu, które nie określa, kim powinniśmy być, ale raczej to, jaki charakter powinny mieć relacje pomiędzy nami: taki, który umożliwia każdemu pełnoprawne bycie we wspólnocie, swobodę samorealizacji i uznania jednostkowej wyjątkowości.

PRZYPISY:

1. Zob. Cultural statistics. Edition 2011, Eurostat, 2011 [http://epp.eurostat.ec.europa.eu/cache/ITY_OFFPUB/KS-32-10-374/EN/KS-32-10-374-EN.PDF]; A. Morrone, Guidelines for measuring cultural participation, UNESCO Institute for Statistics 2006 [http://www.uis.unesco.org/Library/Documents/culpart06.pdf]; U. Przybyszewska, Przemiany uczestnictwa kulturalnego społeczeństwa polskiego w świetle badań socjologicznych, Instytut Kultury, PWN, Warszawa 1982.

2. Taki sposób ujmowania uczestnictwa w kulturze znajdziemy w pracach Antoniny Kłoskowskiej (Socjologia kultury, PWN, Warszawa 1983; Społeczne ramy kultury, PWN, Warszawa 1972).

3. A. Tyszka, Uczestnictwo kulturze. O różnorodności stylów życia, PWN, Warszawa 1971, s. 122.

4. Do takiego ujęcia zbliża się w swojej Socjologii kultury Marian Golka (Wyd. Nauk. Scholar, Warszawa 2008), gdy określa interesujący nas tu proces mianem „bycia w kulturze” (s. 120), ale w dalszej części książki ujęcie to ewoluuje w kierunku tych, które bliższe są pierwszemu typowi koncepcji tego procesu. Jak pisze autor, uczestnictwo w kulturze to „wszelki kontakt człowieka z wytworami kultury oraz zachowaniami kulturowymi, a tym samym bezpośredni lub pośredni kontakt z innymi ludźmi. Kontakt ten polega na używaniu wytworów kultury, na przyswajaniu, odtwarzaniu i wytwarzaniu tkwiących w nich wartości, na podleganiu obowiązującym z kulturze wzorom, a także na tworzeniu nowych jej wytworów i wartości oraz zachowań” (s. 122).

5. M. Krajewski, W kierunku relacyjnej koncepcji uczestnictwa w kulturze, „Kultura i Społeczeństwo” 2013, nr 1, s. 29-67.

6. Zob. Culture &Citizenship, red. N. Stevenson, Sage, Londyn 2002; N. Couldry, Culture and Citizenship: the missing link?, „European Journal of Cultural Studies” 2006, vol. 9, nr 3; R. Rosaldo, Cultural Citizenship and Educational Democracy, „Cultural Anthropology” 1991, vol. 9, nr 3.

7. Ibidem; zob. też J. Pakulski, Cultural citizenship, „Citizenship Studies” 1997, nr 1.