Poranek literacki z misiami, które bardzo lubią się przytulać

W pewien marcowy poranek Tata Niedźwiedź zapytał swojego synka o przepis na udany dzień. Tak rozpoczęła się podróż z otwartymi ramionami do sąsiada – Pana Bobra. Wędrowali dalej razem przez las i przytulali każdego, kogo napotkali na swojej drodze -malutką Gąsienicę, wielką Anakondę, a nawet Myśliwego ze strzelbą w dłoni. „W drodze rozmawiali o samych przyjemnych sprawach: podziwiali pomysłowość budzącej się do życia natury, zastanawiali się, czy w kosmosie żyją inne niedźwiedzie, a także przekomarzali się,czy fajniej jest być ojcem takiego dzielnego i bystrego syna czy też synem takiego mądrego i silnego ojca. Nim się obejrzeli, okrążyli cały las i wieczorem dotarli do domu. I tam odkryli, że jeszcze kogoś nie przytulili. Na szczęście ten „ktoś” był bardzo blisko… Zapraszam na wspólne po lesie wędrowanie, zwierząt poznawanie i czułe przytulanie.

Wstęp wolny.